poniedziałek, 14 lutego 2011

Świętalnie


Walentynki …. od jakiegoś czasu to Święto wzbudza sporo kontrowersji. Jest sporo przeciwników, ale jest także grupa zwolenników. Ja osobiście raczej skłaniam się na mówienie Tak! temu Świętu. Owszem, sporo osób twierdzi, że miłość można wyznawać codziennie …. z tym zgadzam się bez dwóch zdań, natomiast jest i druga strona medalu …. otóż takie codzienne słodzenie może się znudzić, nie sądzicie? A takie świętalne powiedzenie Kocham Cię z jakimś miłym, czerwonym drobiazgiem może sprawić, że motylki w brzuchu na pewno się obudzą.
Mamy Dzień Kobiet i Dzień Matki, Dzień Dziecka i Dzień Babci, więc dlaczego nie miałoby być dnia, w którym wyznajemy, że kogoś kochamy? Nie widzę żadnych przeciwwskazań J Ja dziś obdaruję słodkimi walentynkami sporo osób z mojego grona najbliższych. 


Nie chciałabym pominąć także Was Drodzy Odwiedzający …. Proszę przyjmijcie ode mnie małą walentynką z życzeniami, spełnienia marzeń i wielkiej, niegasnącej miłości.


Nie sposób przy okazji nie wspomnieć o książkach traktujących o miłości, których jest cała masa. Jedne mówią o niespełnionej miłości, drugie o tej wręcz bajkowej. Nie wiem czy potrafiłabym wymienić jedną ulubioną pozycję? Wiem na pewno, że Nicholas Sparks będzie idealnie pasował do tematu, poza tym bez wątpienia mój ulubienic J.L. Wiśniewski.
Czy potraficie wskazać jedną książkę, taka ulubioną, która mówi o miłości?

 -----------------------------------------------------

14 komentarzy:

  1. Jeżeli jest to tylko słodzenie to masz rację szybko się znudzi , ale jeżeli jest to prawdziwe uczucie to można bez końca mówić i słuchać : "Kocham Cię ..." (oczywiście dopóki nie wygaśnie co niestety zbyt często się zdarza )
    Życzę wszystkim żeby umieli kochać jak "Grek Zorba" albo "Wielki Gatsby"
    14 lutego 2011 09:20

    OdpowiedzUsuń
  2. mój typ na książkę o miłości to "Ptaki ciernistych krzewów"

    OdpowiedzUsuń
  3. popieram, że najpiękniej o miłości pisze Sparks :) no i J.L. Wiśniewski owszem, też :) ja jeszcze mogę dodać Norę Roberts oraz "Miłość w czasach zarazy" Marqueza

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, kupię coś słodkiego i czerwonego :)
    A co do książki - tak na szybko nie umiem wskazać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam :-) Ja od 9 lat codziennie (albo coś w tym stylu) mówię "kocham Cię" i czuję, że to dla nas dobre. Może dlatego, że codziennie czuję, że jestem ciut inna, tyle się dzieje, że mówienie o czymś co się nie zmienia tylko codziennie umacnia jest dla mnie ważne.
    A książkowo to też właśnie nie wiem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki Williama Whartona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam:)
    Same Walentynki mi nie przeszkadzają, bardziej ten cały marketing wokół nich, więc moje chłopaki pewnie jakąś czekoladkę dostaną:)

    Książki o miłości... No nie wiem, chyba jakoś tak najpiękniej to Nora Roberts pisze, ale gdybym miała wybrać jedną jedyną to byłby to "Błękitny Zamek" L.M. Montgomery...

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie słowo miłość w książkach = Cecelia Ahern. Bez dwóch zdań!

    udanych Walentynek, sama je lubię;) mimo, ze od kilku dni dławię się z migreną, spróbuję poświętować;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uchhh jak ja nie lubię tego święta :<

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiśniewski i Sparks :) Levy ze swoimi książkami o miłości też mi się podoba :)
    z miłością w tytule to 'Mapa miłości' - mam w planach przeczytać, podobno dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ulubiona książka o miłości? "Duma i uprzedzenie". Pewnie wymieniłabym jeszcze inne tytuły, ale tak na szybko nie umiem sobie przypomnieć :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Tajemnico, przede wszystkim to należy Ci chyba podziękować za tą Walentynkę piękną.
    A w drugiej kolejności powiem, że najlepsze książki o miłości pisał Stachura. Dlaczego najlepsze? A bo on pisał książki o miłości do świata, a nie ma nic piękniejszego jak móc zakochać się w najmniejszym szczególe, który nas otacza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Również ślę pomyślne życzenia :)

    Cóż mi pozostaje? Jedynie podpisać się pod nazwiskami z Twojej listy: N. Sparks i J.L. Wiśniewski - niezaprzeczalnie te dwa nazwiska kojarzą mi się z książkami o miłości
    A ulubiona książka? Pamiętnik oraz Listy pisane miłością (J. Patterson)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja chyba nie potrafię wybrać tej jedynej książki o miłości. Każda coś w sobie ma ;)

    OdpowiedzUsuń