wtorek, 24 stycznia 2012

Samotnie ... we dwoje


Każda młoda para w dniu ślubu jest przepełniona optymizmem i wielkimi marzeniami o przyszłym życiu. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, jak wielką sztuką jest życie we dwoje. Prawdziwym sprawdzianem są kolejne lata, w czasie, których pojawiają się problemy i wkracza szara codzienność. Szkoda, że nie można zapakować sobie dawki optymizmu zamiast ślubnych prezentów …. przydałaby się po kilkunastu latach wspólnego pożycia.

Agnieszka Lis w swojej książce pt „Samotność we dwoje” porusza temat wspólnego życie. Maja i Adam są małżeństwem idealnym, dogadują się ze sobą, mają wspólne tematy i zainteresowania. Obydwoje pracują i spełniają się zawodowo, dzięki czemu pieniędzy im nie brakuje. Nie mniej jednak zupełnie niechcący Maja wpada w trybiki korporacyjnej gonitwy i przeskakuje ze stanowiska na stanowisko. Ciągłe awanse związane są z delegacjami, kolacjami służbowymi i nadgodzinami. Adam tak wygórowanych ambicji nie ma i wystarcza mu to stanowisko, które obejmuje. Przyzwyczaił się. Po pracy wraca do domu … a tam, zastaje puste ściany. Z żoną coraz częściej mijają się w drzwiach rozmawiając jedynie o zepsutym piecyku w łazience lub wymieniając się listami zakupów. Z dnia na dzień ich relacje stają się chłodniejsze, dialog zanika aż w końcu zaczynają żyć w zupełnie różnych światach. Niechcący budują między sobą mur, który coraz mocniej zaznacza granice odmienności.Zupełnie niespodziewanie życie funduje im zimny prysznic. Musza podjąć bardzo ważne decyzje i zdecydować, co dalej? Czy będą potrafili zburzyć mur, który sami miedzy sobie wybudowali? Czy pogrzebane uczucia zmartwychwstaną? 

Autorka w doskonały sposób wykreowała bohaterów swojej powieści. Obydwoje budzą w czytelniku wiele emocji, które zmieniają się wraz z kolejnymi stronami i kolejnymi wydarzeniami. Raz darzymy sympatią i współczuciem Adama, aby po chwili stanąć po stronie Majki. Próbowałam usprawiedliwiać zachowanie obojga, doszukując się rozwiązania ich problemów, ale to, co zafundowała autorka swoim bohaterom przerosło moje oczekiwania i sprawiło, że zadrżałam na myśl o własnym życiu.

Po przeczytaniu „Samotności we dwoje” trzeba się zatrzymać i zastanowić …. Książka jest napisana prostym i bardzo przystępnym językiem, przez co staje się do bólu prawdziwa. Trudno jest wyobrazić sobie to, co spotkało bohaterów, ale doskonale wiemy, że zjawisko bycia samotnym, ale nie samym jest obecne w XXI wieku i stało się aż zbyt popularne. 




Żony i mężowie, narzeczone i ich partnerzy powinni przeczytać tę książkę, koniecznie, jako lekturę obowiązkową, aby docenić czym faktycznie jest życie we dwoje i ku przestrodze, aby nie popełnić tych błędów, które popełnili główni bohaterowie.

8 komentarzy:

  1. Już jakiś czas temu zwróciła moją uwagę owa książka, ale zawsze coś odwracało moja uwagę od niej. Dziś dzięki twej recenzji ponownie przypomniałam sobie o tej pozycji i muszę się za nią wreszcie rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się z tak dobrej recenzji! Książka czeka na mnie w bibliotece, dzisiaj się po nią wybiorę! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarezerwuj sobie cały wieczór, bo nie oderwiesz się od niej :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy temat porusza książka muszę się rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To coś dla mnie. Chętnie spędzę z tą książką miły wieczór :)

    OdpowiedzUsuń