środa, 23 stycznia 2013

Erotycznie z intrygą i ze smakiem .....



Zawrzało w wielkim świecie, gdy Ilona Felicjańska zaczęła mówić o książce. Jak to? Ta Felicjańska? Ta alkoholiczka, gwiazda, która gaśnie? Pojawiało się masę pytań i jeszcze więcej spekulacji, obrzucania błotem i wyśmiewania …. A teraz Drodzy Państwo powinno Wam być wstyd! Tak, tak … zanim czegoś nie spróbujemy, nie powinniśmy mówić jak smakuje.



Jestem pod ogromnym wrażeniem i w sumie mogłabym skwitować tę recenzję jednym zdaniem „Czegoś takiego jeszcze w Polsce nie było”. Czapki z głów i do księgarni … ta książka to lektura obowiązkowa dla wszystkich tych, którzy cenią sobie dobre i zapadające w pamięć opowieści.

Anna – główna bohaterka, 35latka, żona i matka dwójki dzieci. Kariera rozwija się w stopniu dostatecznym. Życie prywatne teoretycznie dość ustabilizowane, ale jednak w praktyce jest nieco inaczej. Kobieta wdaje się w romans z biznesmenem, który od samego początku kusił tajemniczością i smakował owocem zakazanym. Kolejne spotkania rozbudzają Annę sprawiając, że rozkwita kobiecością, pożądaniem i oddaniem swojemu Kochankowi. Coraz śmielsze propozycje, coraz odważniejsze pomysły usypiają czujność. Fantazja i ciekawość rozbudzają najbardziej uśpione zmysły. Nieoczekiwanie powraca przeszłość, która wydawała się być zaszufladkowana, zamknięta. Wspomnienia mieszają się z teraźniejszością, dając w rezultacie mieszankę prawdziwie wybuchową.

 źródło obrazka: http://www.facebook.com/WszystkieOdcienieCzerni

Gdyby nawet Anna oddała się najbardziej śmiałym fantazjom, nie byłaby w stanie wymyśleć tego, co miało ją niebawem spotkać. Jej mąż – Paweł, Ona sama oraz dwójka niewinnych dzieci stają się uczestnikami perfidnej afery. Za sznurki pociągają osoby wpływowe, pozbawione skrupułów i ludzkich odczuć. Cała rodzina musi uciekać. Dokąd jednak? Komu można zaufać? Czy istnieją jakiekolwiek granice ludzkich zachowań? …. 

To tylko kilka pytań, jakie pojawiają się w głowie przy lekturze „Wszystkich odcieni czerni”. Emocje szaleją niczym huragan. Podniecenie, strach, zażenowanie, ciekawość – mieszają się ze sobą, nie dając chwili wytchnienia. Śmiałe opisy erotyczne rozbudzają wyobraźnię, delikatnie łaskocząc zmysły. Intryga podsyca całość opowieści sprawiając, że czytelnik wpada w pułapkę zastawioną przez autorkę i odlatuje w zupełnie inny świat. Świat zakazany, świat niebezpieczny, świat przepełniony kłamstwem oraz korupcją. 

Przestajemy myśleć racjonalnie. Kłamstwo miesza się z prawdą. Zdrada i pożądanie przybierają najbardziej lubieżne formy z możliwych. Ludzkie, normalne uczucia zamieniają się miejscami z fałszem i zakłamaniem. Pieniądze i seks stają się najważniejsze, ale czy oby na pewno? Czy to wszystko zmierza w tym właśnie kierunku? 

Nie potrafię ocenić „Wszystkich odcieni czerni” bez emocji, na zimno. Ta książka wywołała we mnie szereg emocji, zarówno tych z gatunku miłych, jak i tych, o których nie powinno się opowiadać nikomu. Jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno dla talentu pisarskiego autorki jak i dla samego pomysłu stworzenia tak ciekawej opowieści. Jeśli tak wygląda debiut Pani Ilony Felicjańskiej będę z niecierpliwością czekała na Jej kolejne powieści i jestem przekonana, że będą smakowały równie wybornie jak ta, którą przed chwileczka zamknęłam. 

Pani Ilono pokazała Pani klasę. Kłaniam się nisko i proszę o jeszcze :)



źródło obrazka: http://www.facebook.com/WszystkieOdcienieCzerni




9 komentarzy:

  1. Kusząca, kusząca! Nie słyszałam nawet o tej książce a tu taka niespodzianka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromnie się cieszę, że tak pozytywnie odebrałaś tę książkę. Ja również na dniach zamierzam ją czytać i uważam, że dopóki się czegoś samemu nie poznało, to nie wolno z ,,góry'' oczerniać, dlatego na temat talentu pisarskiego pani Ilony wypowiem się dopiero po przeczytaniu w/w powieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie spodziewałam się tak dobrej recenzji tej książki, ponieważ umieszczone w internecie jej fragmenty nie zapowiadały dobrej lektury, poza tym tytuł i skojarzenie go z wiadomą pozycją, wydawał się próba popłynięcia na fali popularności powieści E.L. James, ale jak widać myliłam się,i może jednak warto dać szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zaskoczona tak pozytywną recenzją, właśnie poprzez wzgląd na medialny szum, jaki urósł wokół niej, podobnie jak wokół autorki, której tytułem pewnie inspirowała się Felicjańska:) Przeczytam, a co tam:) Na pewno nie będzie to jednak mój priorytet.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy sceny erotyczne są brutalne i uniżające kochanków? Tzn. czy mamy tu podobnie jak u Greya z przypadkiem seksu typu BDSM?

    OdpowiedzUsuń
  6. ==>> Ktyra Greya nie czytałam, słyszałam tylko opowieści ... ale to nie ten klimat. Możesz być spokojna.

    OdpowiedzUsuń
  7. No to jestem w szoku, nie spodziewałam się niczego dobrego po tej książce. Tym bardziej, że przeglądałam ją i czytałam fragmenty. Szczerze mówiąc, dopóki nie dostałam jej do księgarni to nawet nie wiedziałam, że ktoś taki jak Ilona Felicjańska istnieje.
    Cóż, może kiedyś nawet się skuszę. Póki co zupełnie nie mam na nią ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ogromną ochotę poznać książkę :)

    OdpowiedzUsuń