Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 stycznia 2011

weekedowo

Stosik tu stoik tam …. i skusiłam się na przedstawienie mojego stosiku także. W tym tygodniu z różnych źródeł pozyskałam takie oto cuda:


Jodi Picoult, jako spełnienie moich marzeń i zrobienie sobie prezentu z okazji piątku.
„Czarna Wdowa” egzemplarz recenzyjny od kanapy.
„Grek Zorba”, jako polecenie przeczytania natychmiast ze specjalną dedykacją.
Haruki Murakami jako kolejna do przeczytania tegoż autora na warunkach wymiany przyjacielskiej.
„Jillian Westfield wyszła za mąż” egzemplarz recenzyjny od wydawnictwa Otwarte.

Pękam z dumy i radości a jednocześnie zastanawiam się jak ja teraz będę funkcjonowała z taką ilością nowości na półce. Będą kusić i nęcić a dziś zapowiada się babski wieczór, podczas którego na pewno nie poczytam. 

 Zapraszam jednak wszystkich pełnoletnich na małe co nieco na dobry początek weekendu

Drodzy Odwiedzający skoro zakładki tak bardzo się podobały proponuję małą zabawę :) Otóż kto chce mieć taką zakładkę proszę się zgłaszać w komentarzach. Niech to zgłoszenie zawiera wszelkie sugestie dotyczące funkcjonowania mojego bloga. 
Zgłoszenia będą rejestrowane ;) do niedzieli do północy a w poniedziałek nastąpi losowanie dwóch zwycięzców :)

sobota, 25 grudnia 2010

Choinkowo

Ciężkie jest życie czytającej wśród osób, które czytanie uważają za konieczność.  Na wszelkie okazje, które związane są z prezentami dostaję "coś praktycznego" typu balsam do ciała, płyn i sól do kąpieli, rajstopy, skarpety itp. bo na książki szkoda pieniędzy. Na nic zdają się prośby i groźby. Przestałam walczyć, poddałam się.
Nigdy nie zawodzą mnie natomiast syn mój jedyny i mąż także jedyny od lat :) To właśnie dzięki Nim rozpakowuję prezenty choinkowe z wypiekami na buźce i z wielkim wyczekiwaniem. Oczywiście reszta rodziny patrzy z politowaniem na moja radość, ale wtedy to już nic się dla mnie nie liczy.
Tegoroczne najlepsze prezenty chciałabym Wam pokazać Drodzy Odwiedzający .... na prawdę sprawiły mi wielka radość. 


Kubek Mamy :) syn wie, że picie kawy w odpowiednim kubku jest strasznie bardzo ważnym rytuałem codziennym :)
"Gra Anioła" C.R. Zafona - przeżywałam "Cień Wiatru" tego samego autora chyba z tydzień :) W chwili kiedy mogłam spokojnie poczytać mówiłam do Młodego "Synu ja lecę do Barcelony, jakby się coś działo krzycz głośno". Młody spisał się na medal :)
"Kukułka" A. Kozłowskiej mężowi spodobała się okładka. Wybór trafiony, jestem zadowolona :)

Mam nadzieję, że Wasze prezenty Drodzy Odwiedzający są równie trafione jak moje :) Pozdrawiam świątecznie i biegnę do teściowej na obiad. Wrzucam na twarz uśmiech nr 7 i do boju, będzie dobrze, dam radę ;)